• Wpisów: 8
  • Średnio co: 241 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:46
  • Licznik odwiedzin: 2 296 / 2172 dni
 
wrrrona
 
Jest teraz prawie siedemnasta, z wczorajszej listy udało mi się większośc zrobić, w sumie zostało tylko:

 -iśc do galeri po prezenty po lekcjach,
 -pójśc i kupić klej do biżuteri- póki co nie wiem kiedy,

Znaczy po prezenty pojadę jutro z dwoma koleżankami:) Dzisiaj bardzo pracowity dzień.
Obudziłam się o 6 30 przez jakiś hałas w kuchni. Mimo, że kuchnia jest na drugi końcu domu to usłyszałam, bo mam bardzo lekki sen. Okazało się, że to mój brat, który robił se śniadanie, bo na ósmą ma cośtam. Potem trochę jeszcze leżałam w łóżku tak do 8. Potem robiłam projekt na angielski, a że jestem w grupie z kolegą i obecałam go skończonego wysłać do 10 więc roboty było dużo że hoho. Około 10 poszłam do apteki, cała radosna bo w kolejce był tylko jeden pan. Skończyło się na tym, że ten pan nie wiedział co ma kupić chorej żonie i dzieciom, że aptekarka gadała 15 minut z tą  żoną przez telefon. Grrrr jak ja nie lubię czekać. Wróciwszy do domu pojechałam z mamą do Piotra i Pawła na zakupy i po wino w prezencie dla jednego z dziadków. W domu spakowałyśmy prezent i poszłam na pocztę. Pół godziny czekałam w kolejce do okienka a było przede mną tylko 6 osób. Na poczcie spotkałam równierz mojego pana z zajęć fotograficznych:) I wrzuciłam kolejne kartki. Po powrocie zajęłam się praniem, w sumie wrzuciłam dzisiaj 3 i wywiesiłam. Potem prasowanie i pomoc w kuchni. Po obiedzie( 1 posiłek tego dnia- były przygotowane przeze mnie placki) wzięłam się do nauki. Jestem teraz wykończona a trochę jeszcze mi zostało, koniecznie jednak chcę skończyć dzisiaj, bo w palanach na jutro pierniczki, uroczysty obiad, lamki w ogrodzie i prezentyzakupy. Na razie kończę. Pod wieczór wrzucę fotki z dzisiaj:)

Nie możesz dodać komentarza.